„Cholerni warszawiacy”, „beznadziejni kierowcy z Grajewa”, „stare zawalidrogi”, „baby nie potrafią jeździć samochodami”. Takie kwiatki kultury osobistej możemy słyszeć niemal codziennie.

Egzamin na prawo jazdy jest czymś, co prędzej czy później będą musieli przejść niemal wszyscy. Jednak zanim przystąpimy do egzaminu, czeka nas długa droga, wypełniona wnioskami, dokumentami i ogólną "papierologią".

Zima to okres bardzo lubiany przez agentów ubezpieczeniowych, ale trochę mniej przez kierowców, szczególnie tych jeszcze doskonalących swoje umiejętności prowadzenia auta.

Sprzęgło. Odwieczny wróg nowych kierowców. Nowicjusze z całą pewnością chętnie „przerzuciliby” się na samochody z automatyczną skrzynią biegów. Otóż — błąd! Dobre opanowanie pedału sprzęgła to absolutna podstawa.

Ostatnio jest bardzo głośno o zmianach w prawie. Chodzi o pieszych i przejścia. Niedługo pieszy będzie miał pierwszeństwo nie tylko po wejściu na pasy. Będzie miał je zawsze.

Żaden kierowca nie urodził się nieomylny. Nie było też jeszcze takiego, który po otrzymaniu prawa jazdy stał się alfą i omegą.

Nowi kierowcy, którzy zdadzą egzamin po 4 stycznia 2016 roku będą musieli nalepić na auto liść klonowy, przejść dwuletni okres próbny i kurs doszkalający.

Wymijanie, omijanie, wyprzedzanie i cofanie czyli manewry na drodze.

No właśnie nie koniecznie tak jest, wbrew pozorom na drogach panuje ład i porządek, kierowcy poruszają się zgodnie z przyjętymi normami i zasadami. To właśnie na temat zasad, chcę napisać kilka słów.

Jak wszystkim wiadomo po 19 stycznia 2013 roku zmieniły się zasady zdawania egzaminu teoretycznego.